Shares

Oglądałem kiedyś na Discovery program o komandosach. Tam jeden gość powiedział, że na intensywnym 3 tygodniowym treningu adepci uczą się przede wszystkim jednej zasady: Kiedy już mdleją Ci ręce, padasz z nóg, ledwo widzisz na oczy i masz wrażenie, że zaraz umrzesz, to… właśnie dotarłeś do 60% swoich możliwości.

Przypomina mi się też książka „Rise of the superman”, w której poruszany jest temat flow i tego jak ten stan przyśpiesza ewolucję całego gatunku ludzkiego. W tej książce jest opisany mechanizm w naszym mózgu, który sprawia, że nawet regularnie ćwiczący kulturyści osiągają tylko 80% wydajności swoich mięśni, bo powyżej tej wartości ścięgna i kości mogłyby ulec uszkodzeniu. Stan flow daje Ci dostęp do 100% (ale o tym kiedy indziej)

Dzisiaj refleksja o sportach wytrzymałościowych i o tym jakie 3 lekcje dostałem trenując do triathlonu IRONMAN 70.3 i startując 2-krotnie na dystansie hIM (half ironman triathlon):

  1. Środowisko ma znaczenie.
    Przez całą zimę trenowałem na basenie pływanie metodą „total immersion”, robiąc dłuuuugie kilometry i nabierając niezwykłej pewności siebie. „Jestem w stanie pływać cały dzień – luuuuuzik”. Potem wczesnym latem wziąłem piankę i pojechałem z rodziną nad jezioro. Okazało się, że nie umiem zanurzyć głowy w ciemnej wodzie! Miałem odruch paniki, musiałem natychmiast wynurzyć głowę… słabo? Jak bardzo, bardzo się cieszę, że miałem czas i warunki, żeby przekonać swoje ciało o bezzasadności tych lęków – dzięki temu na zawodach płynąłem z dużą pewnością (kolejnym szokiem były kopniaki i uderzenia przez pierwszych kilkadziesiąt metrów)
    Wniosek: to, że coś „teoretycznie” umiesz, nie znaczy, że to umiesz. Sprawdź swoje nowe umiejętności w praktyce.
  2. Jeśli wydaje Ci się, że nie masz już siły – WYDAJE CI SIĘ!
    Pierwszy raz doświadczyłem tego na maratonie. Tam trafiłem na ścianę, gdzie nie miałem siły, nie miałem oddechu, nie miałem woli walki… a po prostu biegłem dalej. To uczucie, które po chwili się pojawiło dało poczucie olbrzymiej siły. Skąd ja mam tą siłę? W jaki sposób biegnę dalej? Jeśli biegasz czasem i znasz to uczucie, kiedy padasz z nóg, a wiesz, że musisz jeszcze wrócić do domu, to… wyobraź sobie, że właśnie zsiadasz z roweru, a przed Tobą jeszcze ponad 20 kilometrów, a Twoje nogi zapomniały jak się biega i położyły się właśnie spać…
    Wniosek: masz więcej siły niż Ci się wydaje. Masz więcej możliwości, niż możesz sobie wyobrazić. Znajdź granicę, a potem ją przekrocz i zachwycaj się tym, że „biegniesz dalej”
  3. Rytm i doping mają znaczenie.
    Jeśli w zachwycie nad swoją kondycją wyskoczysz z wody i pociśniesz na 110% na rowerze, to jednak zdechniesz na bieganiu. Kropka. Triathlon i sporty wytrzymałościowe, to szachy energii. Tak pracujesz ze swoimi granicami, zasobami, taki masz wynik (albo mdlejesz na trasie) jestem wdzięczny, że ukończyłem mój pierwszy start, chociaż podczas biegania umierałem i rodziłem się wielokrotnie. Kilkukrotnie mijałem tych, którym ciało odcięło zasilanie.
    Wniosek: planuj i panuj nad energią. Jeśli czeka Cię dłuższy wysiłek, to tak dobierz rytm ciśnięcia i odpoczynku, żeby dojechać do końca, lepiej ukończyć jakiś projekt wolniej, niż wyłożyć się po drodze. Dbaj o siebie!

Pomyśl jak to możesz przełożyć na swoje życie? Karierę? Budowanie biznesu? Wszystko idzie w rytmie, każdy ma lepsze i gorsze momenty. W tych gorszych momentach zadbaj o siebie, zatroszcz się i pamiętaj: Jeśli wydaje Ci się, że nie dasz rady, to… WYDAJE CI SIĘ!

Wspieram i kibicuję realizacji Twojej misji życiowej, Twojego motywu, Twojego powodu :)
– Michał

Shares
Loading...

ZAREZERWUJ TERAZ

 

Czujesz, że masz do przekazania wielką wartość?
Chcesz rozbłysnąć na rynku i stać się nową gwiazdą
rozwoju osobistego, zdrowia i biznesowego? Zarezerwuj
swoje miejsce na zamkniętym spotkaniu informacyjnym.

 

Sukces!

Pin It on Pinterest

Share This